Handlarz bronią
[Postacie]
Handlarz
Umiejętności
Rozrzut ± 5
Atrybuty
- Siła
- 20
- Kondycja
- 1
- Zręczność
- 20
- Percepcja
- 1
-Broń-
- Katany
- 20
- Szable
- 20
- Topory
- 20
- Broń ciężka
- 20
- Broń obuchowa
- 20
- Broń drzewcowa
- 1
-Walka-
- Atak wręcz
- 20
- Obrona wręcz
- 20
- Uniki
- 1
- Sztuki walki
- 1
-Strzelanie-
- Wieżyczki
- 1
- Kusze
- 1
- Precyzja
- 1
-Złodziejstwo-
- Skradanie się
- 1
- Zabezpieczenia
- 1
- Złodziejstwo
- 1
- Skrytobójstwo
- 1
-Atletyka-
- Atletyka
- 20
- Pływanie
- 1
-Nauka-
- Pierwsza pomoc
- 5
- Inżynieria
- 0
- Robotyka
- 1
- Nauka
- 0
-Rzemiosło-
- Kowalstwo
- 1
- Płatnerstwo
- 1
- Kusznictwo
- 1
- Praca fizyczna
- 0
- Uprawa
- 1
- Gotowanie
- 1
Lokalizacja10
Odzież3
Statystyki1
Broń5
Czubas
Koński tasakLiczba: 0
Katana
Topór fragmentowyLiczba: 0
Długi tasakLiczba: 0
Dialog24
Handlarz bronią
HEJ!
PRZESTAŃ! / oi! / Odejdź stamtąd!
Handlarz bronią
O nie! Oni po mnie idą!
Nie! NIEEE! / O kurwa, o kurwa... / Kurwa-kurwa-kurwa-kurwa! / N-nie! Idą po mnie! / Oni już tu idą... Nie... Nie... Nieee! / Oni p-po mnie idą! Idą po mnieee! / Pomocy! Pomocy! / Pomocy! Niech ktoś mi pomoże! / Nie! Muszę stąd uciekać! Nieee! / Ja pierdolę! Pomocy! Pomocy!
Handlarz bronią
Kurwa! Nie! Zostawcie mnie!
NIE! NIEEE! / Nie! Odejdź! Zostaw mnie! / Nie! Nie zbliżaj się! Nieee!
Handlarz bronią
aaah!
ARG!
Handlarz bronią
Nie! To nie ja! Proszę!
Nie! Znajdźcie sobie kogoś innego! Odejdź! / Oni po m-mnie idą! Nie, to nie ja!
Handlarz bronią
Okranie, uratuj mnie!
Boże, dopomóż! / Okranie, miejże litość!
Handlarz bronią
Oni po mnie idą! Nieee!
Na pomoc! Niech ktoś sprowadzi pomoc! / Pomóżcie mi! Pomocy! / Proszę, nieee!
Handlarz bronią
Nieee!
Błaaagam! / Pomocy! Pomocy! / Idź stąd! / Zostaw mnie w spokoju! / Nie! / Kurwa, nieee!
Handlarz bronią
Ogarnijmy cię.
Nie martw się, połatam cię. / Pozwól, że ci pomogę. / Zaufaj mi. Widziałem gorsze rany. / Wszystko będzie w porządku. / Wybacz, jeśli zaboli. / Zostaw to mnie. / To może zaboleć.
Handlarz bronią
Nie ruszaj się.
Przestań się wiercić. / Zamknij się na chwilę. / To zaboli. / Nie drzyj mi się do ucha, kiedy cię leczę. / Świetnie. Po bandażach. / Świetnie. Po bandażach. / Zużywam swoje bandaże, rozumiesz?
Handlarz bronią
Pozszywam cię.
Wyczyścić. Ucisnąć. Zabandażować. / Zaciskaj zęby. Ranami zajmę się ja. / Siedź i nie ruszaj się, będę cię zszywać. / Daj mi spojrzeć. / Chyba dam sobie z tym radę. / Zrobię, co w mojej mocy. / Lekarz się tym zajmuje. / Zostaw to medykowi. / Medyk już działa.
Handlarz bronią
Rrrgh!
Nnngh!
Handlarz bronią
Dzięki.
Nic mi nie jest. To powierzchowna rana. / Nie zapomnę ci tego. / Teraz spokojnie. / Chyba ci wiszę. Dziękuję. / Następnym razem będę cię osłaniać. / Chyba dam radę. / Dobrze, że jesteśmy po tej samej stronie.
Handlarz bronią
Aaach, kurwa mać!
Czekaj, nie dotykaj te-KURWA! / Nie, ni-Aaa! / Ach! To boli. / Nie tak ostro.
Handlarz bronią
Kurwa!
Aaa! Patrz gdzie wkładasz te palce, koleżko! / Rrrgh! Kurwa, przestań się bawić! / Teraz spokojnie. / Argh! To bolało! / Agh! / To boli! / Masz grube palce, co? / Czy kiedykolwiek wcześniej to robiłeś?
Handlarz bronią
Chyba jest lepiej, niż wygląda.
Bywało gorzej. / Nie boli aż tak. / Samo się wyleczy.
Handlarz bronią
Ten ból! Okranie, zlituj się...
Panie, niechże ten ból minie... / Okranie, miej litość, nie przetrwam tego bólu... / Panie, pomóż mi...
Handlarz bronią
Nie przeżyję tego... Prawda?
Aaa, tak bardzo boli...
Handlarz bronią
Moja noga... Czy jest złamana?
Kurwa mać, moja noga... Nie mogę patrzeć. / Śmiesznie czuję moją nogę... CZEMU JA JĄ ŚMIESZNIE CZUJĘ!? Czy wygląda źle?
Handlarz bronią
Moje ramię... Czy jest z nim wszystko okej?
Kurwa, boli mnie ramię! / Nie mogę ruszać ramieniem!
Handlarz bronią
Chyba nienajlepiej z moją głową...
Ten ból mnie zabija!
Handlarz bronią
Ughh.
Agh. / Mmmf. / Urgh. / Eurrk. / Unnff.
Handlarz bronią
Nie poddam się!
To nic! / Do ostatniego tchu! / Cho no tu! / Spróbuj jeszcze raz! / Nie tak łatwo. / Pozwól, że pokażę ci, jak należy zabijać. / Urodziłem się do tego! / Nie dam się! / Zróbmy to.
Handlarz bronią
Wynoszę się stąd!
Umrę, jeśli nie ucieknę! / Odejdź ode mnie! / Co ja tu jeszcze robię!? / Jebać to! / Nie potrzebuję tego gówna! / Jedyne zwycięstwo to pozostanie przy życiu! / Dobra! Wygrałeś! / Pieprzyć to! / Wynoszę się stąd! / Koniec z tym! Spierdalam!
Handlarz bronią
Nie. Nadal mogę walczyć.
Muszę walczyć dalej. / Jeszcze nie. / Nie ucieknę od tego. / Jestem silniejszy. / Spróbujmy. Jeszcze. Raz. / Czas się zrewanżować. / Krew za krew.
Handlarz bronią
Ugh...
Agh... / Mmmf... / Eurrh... / Unnff... / Urgh...
Handlarz bronią
Cały jestem rozwalony.
Cóż, moje szczęście jest takie samo. / A mogłem zostać w domu. / Żyć, by zobaczyć kolejny dzień... / Przy najmniej żyję... / Prawie cały, prawie zdrów. / Przeżyłem...
Handlarz bronią
Mogło być gorzej.
Przynajmniej to przeżyłem. / Udało się przetrwać. / Czuję dziury po zębach. / Przegrywasz wtedy, gdy umierasz. / Heh, nic mi nie jest. / Jednak szczęście mi dopomogło!
Handlarz bronią
Dorwę ich za to.
Będą żałować, że mnie nie zabili. / Muszę się pilnować. / To się więcej nie powtórzy. / Co cię nie zabije... / Będą krwawić. / Udało mi się.
Handlarz bronią
Nie doceniłeś mnie.
Im cięzszy jesteś... / Co to miało być? Nie wyspałeś się? / Uuuff. Zły dzień? / Och, wybacz. Dawałeś mi wygrać? / Czy ty sądziłeś, że dam się tak po prostu załatwić?
Handlarz bronią
Wszyscy muszą umrzeć.
Jeden z nas musiał paść. / Trzeba było uciekać. / Zrelaksuj się. Rozkoszuj się śmiercią. / Strata czasu. / Plama. Tym właśnie teraz jesteś. / Sama siła nie wystarczy...
Handlarz bronią
A masz!
Masz za swoje. / Leżeć. / Hah! Skończyłeś już?
Handlarz bronią
Masz już dość?
Wstawaj. No dalej. Podnoś się! / Bezwartościowy. / No i lecisz! / Żryj piach! / Gnij w piachu!
Handlarz bronią
ha haha ha!
Krwaw dla mnie! / Krwaw dla mnie! Wykrwawiaj się! / Krew, słodka krew!
Handlarz bronią
Fiu...
Uff... / ...i wdech... / A masz...
Handlarz bronią
A masz!
Żryj piach! / Leżeć! / ARG! / Gnij w piachu! / Krwaw! / Zdychaj!
Handlarz bronią
Wynoś się stąd!
Sklep się zamyka! / Czas stąd wyjść! / Zamykamy! / No dalej, zamykamy. / Naprawdę chcę już iść spać.
Handlarz bronią
Wróć tu jutro!
Dzięki za zakupy. / Do zobaczenia! / Dzięki za odwiedziny!
Handlarz bronią
Sklep się już zamyka.
Dzięki, wróć jutro! / Sklep zamknięty, dzięki za zakupy! / Zacznij szukać wyjścia, sklep się już zamyka. / Zamykam przybytek, wróćcie jutro! / Sklep zamknięty. Dzięki za zakupy. / Zamykam. Dzięki za odwiedziny. / Czas zamknięcia. Dzięki, wróć jutro!
Handlarz bronią
Czas zamykać, dzięki, wróć ponownie...
Sklep się zamyka, wróć jutro... / Zamykam, jutro znów będzie otwarte... / Zamykam przybytek, koniec kupowania... / Dobra, wszyscy do wyjścia, czas zamykać...
Handlarz bronią
No dalej, możesz wrócić rano...
Możesz kontynuować zakupy rano... / Jutro rano znów będziemy otwarci... / Możesz tu wrócić jutro rano... / Jeśli chcesz coś kupić, wróć jutro... / ... / Wyjdź, proszę, sklep jest już zamknięty.
Handlarz bronią
Dzięki za zakupy, bla, bla, bla, rozumiesz.
Dzięki za kupno... rzeczy. Bla, bla, bla. / Możesz wydać resztę catunów rano. / Nie idź tylko do konkurencji. Ich rzeczy są beznadziejne. Lepiej wróć tutaj.
Handlarz bronią
Potrzebuję uzdrawiającego snu, czas do łóżka. Wyjdź.
Muszę już zamykać, więc... / No dalej, zamykamy. / Mam sprawy do załatwienia, a ty masz wyjść. / Jestem zmęczony, muszę iść spać. Wyjdź, proszę. / Zbierz się i idź do wyjścia, proszę. / Skończ swoje i wyjdź, proszę.
Handlarz bronią
...
Handlarz bronią
Jutro będzie otwarte, jak zwykle...
Jak zwykle jutro rano będziemy otwarci... / ... / Yyy... Taa... / *odkasłuje* / To był długi dzień, nie każ mi go spędzać jeszcze dłużej...
Handlarz bronią
Muszę gdzieś iść, więc sio, spadaj.
Dobra, no dalej, ruszaj się. / Pospiesz się, jestem zmęczony. / No dalej, zbieraj się, ruchy. / Ruchy, ruchy, ruchy! / No dalej, spadaj!
Handlarz bronią
Wyjdź natychmiast, proszę.
Proszę, wyjdź. / Proszę, odejdź. / ... / No dalej! / Poprosiłem cię wystarczająco dużo razy! Idź, proszę. / Ile razy mam cię jeszcze prosić? Wyjdź.
Handlarz bronią
Wynoś się stąd!
Sklep się zamyka! / Czas stąd wyjść! / Mówię jeszcze raz, spieprzaj stąd! / Głuchy jesteś? Mówię, spadaj! / Nie rozumiesz, czy co? Mówię, żebyś stąd spadał! / Wynoś się stąd wreszcie!
Handlarz bronią
Czy ty w ogóle mnie słuchasz? Musisz stąd wyjść!
Czemu mnie nie słuchasz? Nie pomogę ci, wyjdź! / Zamierzasz mnie tak ignorować? Musisz wyjść! / Musisz iść! Nie pogarszaj swojej sytuacji. / Nie chcę problemów. Po prostu wyjdź, proszę. / Nie możesz już nic kupić, sklep zamknięty. Po co się tu dalej kręcisz? / Czemu się tu nadal wałęsasz? Jest zamknięte!
Handlarz bronią
Teraz się skradasz? Ja cię widzę!
Po co się skradasz? Widzę cię, idioto! / Co ty wyprawiasz? Czemu chodzisz w ten sposób?
Handlarz bronią
Spadaj stąd! Muszę zamykać!
Wynoś się, dobra?! Chcę zamykać! / Halo?! Spadaj! / Halo, jest tam kto?! Zmiataj stąd, zamykam! / Zamknięte! Wyjdź!
Handlarz bronią
I czemu chodzisz w ten sposób? Wyglądasz jak debil!
I na bogów, dlaczego chodzisz w ten sposób? Wyglądasz jak idiota! / I po cholerę się skradasz dookoła? Debil!
Handlarz bronią
Czemu... czemu tu nadal stoisz? Czemu nie wychodzisz?
... / Co ty tu robisz? Nie robisz tu nic! / Po co tu tak stoisz? Bez sensu.
Handlarz bronią
...
Handlarz bronią
Po prostu wyjdź. Nie wydurniaj się.
Wyjdź... Błagam, wyjdź... / Nikogo nie ogłupisz. Nie marnuj nam czasu i wynoś się. / Ruszaj w drogę, typie!
Handlarz bronią
Ugh!
Rgh! / Ngh! / Grr!
Handlarz bronią
Musisz się świetnie bawić! Mam rzeczy do zrobienia!
No dalej! Mam rzeczy do zrobienia! / Mam rzeczy, którymi muszę się zająć. Pospiesz się i wyjdź! / Ja mam też swoje życie, wiesz? Swoje obowiązki! Idź!
Handlarz bronią
Och, po prostu KOCHAM czekać na AROGANCKICH klientów, by skończyli kręcić się po moim sklepie!
Och, wspaniale! Nic mnie tak nie cieszy, jak czekanie na ignoranckich klientów, by wynieśli się z mojego sklepu! / Och, ale ze mnie szczęściarz! Mam okazję patrzeć, jak klient kręci się po godzinach otwarcia! Jej!
Handlarz bronią
Hej, co za klaun...
Otaczają mnie idioci... / Co za dupek...
Handlarz bronią
Cholera, przerażasz mnie!
Przerażasz mnie! / To się robi coraz dziwniejsze... / Teraz zaczynam sądzić, że jesteś dziwny... / Czego ode mnie chcesz?
Świadek
*wzdycha*
Ech... Nocni klienci... / *pociąga nosem* / ... / Tsz... / Musisz stąd odejść.
Handlarz bronią
Nadal czekam...
Jasne, poczekam tu CAŁĄ noc... / Nie spiesz się, bo czemu nie. Czuj się jak w domu... / Jaaasne, rozgość się, mhm. To wcale nie tak, że muszę iść SPAĆ, czy coś. / Rób tak dalej, a obiecuję, że nic ci nie sprzedam. Marnowanie czasu!
Handlarz bronią
*wzdycha* Nienawidzę życia.
Handlarz bronią
Nnngh!
Auuugh! / Rrrrrgh!
Handlarz bronią
Nie spiesz się! Proszę!
No dalej, przecież czas wcale nie przemija! / No dalej, może zostaniesz na noc, bo czemu nie?!
Handlarz bronią
Wyobrażasz to sobie? Przecenia naszą gościnność...
Handlarz bronią
Czemu nie wychodzi? Coś z nim nie tak?
Handlarz bronią
No dalej, dalej!
Ruchy, jazda! / Szybciej, szybciej! / WYNOŚ SIĘ!
Świadek
Niby co masz do roboty?
Handlarz bronią
Cały świat kręci się wokół ciebie, kliencie!
Jesteś NAJWAŻNIEJSZĄ osobą na całym świecie, drogi kliencie! / Tylko ty się dla mnie liczysz, kliencie!
Świadek
Potrzebujesz pomocy?
Pomóc w czymś? / Może ja pomogę? / Nic się nie odzywa? Nieuprzejme... / Cóż, pierwsza taka sytuacja...
Świadek
Mam go dla ciebie zabić?
Handlarz bronią
Co do...
Uch...
Świadek
Może kanibal zjadł mu mózg, czy coś. Słyszałem o podobnych rzeczach.
Może dziki Szkieletron usmażył mu mózg. Takie rzeczy dzieją się cały czas, wiesz?
Handlarz bronią
Nareszcie!
Poszedł sobie! Szybko, zamknij drzwi! Dziwak! / Szybko, zamknij drzwi zanim wróci! / Na bogów, myślałem, że nigdy nie wyjdzie! / I nie wracaj! Pojeb! / Czas spać! Szybko, zamknij drzwi! / I to byłoby na tyle...
Handlarz bronią
No wiesz... Ważne rzeczy. Biznes, myślenie...
Interesy! I nie jest to twoje zmartwienie! / Bardzo dużo ważnych rzeczy! No wiesz, interesy...
Handlarz bronią
Nie mam własnego życia, najwyraźniej służę waszej wysokości...
Nie, poza sklepem nie robię absolutnie nic. Jestem zwykłym pionkiem... / Żyję, by ci służyć...
Handlarz bronią
Co on tu w ogóle robi... Po prostu, tak sobie stoi...
Spójrz na niego... Po prostu stoi...
Handlarz bronią
Och! Rusza się!
Czekaj! Wychodzi? / Czekaj, chyba wychodzi! / Wstrzymaj się... On się rusza!
Handlarz bronią
Spróbuj to potem wyjaśniać strażnikom... Nie, dzięki!
Nie możesz tak po prostu zabijać klientów! / Nie dramatyzuj! Ciągle to zabijanie i dźganie... / Trochę to przesadzone... Poza tym, dopiero co myłem podłogę...
Świadek
Czy on się zaczął skradać? Myśli, że my go nie widzimy?
Czy on naprawdę zaczął się skradać? / Dlaczego... Dlaczego on chodzi w ten sposób?
Handlarz bronią
Więc jak się go pozbędziemy...?
Dziwak... Co zrobimy? Nie chce pójść...
Handlarz bronią
Strażniku, możesz coś zrobić? Wyciągnij miecz, pokaż mu dzrwi!
Strażnik! Zrób coś, nie chce wyjść! Poszturchaj go, pozbądź się go! / Czemu nic nie robisz, strażniku? Wyrzuć go stąd, niech trochę pokrwawi! / Za co ja cię opłacam, do cholery? Czy ten twój miecz jest tylko na sprzedaż, strażniku? Wywal go wreszcie!
Świadek
Och? Dłubanie w nosie i szpiegowanie sąsiadów to interesy?
Doprawdy? Upijanie się i zaczepianie ludzi z dachu to 'ważne sprawy'? / Naprawdę? Nie pomyślałby, że rzucanie butelkami po pijaku w pracowników to element ważnych spraw...
Handlarz bronią
Niemożliwe...
Co za dupek... / Co za pajac... / Co za debil... / Co za śmieć... / Co za idiota... / Litości...
Świadek
To musi być... lunatyk...
Chyba nie jadł dziś za dużo... / Coś z nim nie tak, wygląda na głupszego od worka kamieni... / Jak gadanie do ściany... / Gość jest chyba ze związku garru i kraba... / Wydaje się być bystry jak zmielony kaktus... / Chyba go zamurowało...
Handlarz bronią
Na bogów, co jest z nim nie tak...?
Ten gośćmusi nauczyć się cholernych manier... / Co w niego wstąpiło? / No nieźle, straszny burak z niego.
Handlarz bronią
Tak po prostu sobie stoi... Spójrz no...
Spójrz na niego! Po prostu stoi... Dziwne.
Handlarz bronią
Na pewno wkrótce sobie pójdzie...
Handlarz bronią
...
[Łapie się za twarz.]
Świadek
Można by go popchnąć do wyjścia...
Wypchnąć go przez drzwi?
Świadek
To nie byłoby mądre. Daj mu parę minut.
Nie spieszmy się. Cierpliwości. W końcu sobie pójdzie. / Cierpliwości. Daj mu szansę. / To nie byłby dobry pomysł. Poczekaj jeszcze chwilę.
Handlarz bronią
Nie czepiaj się, strażniku! Nic nie wiesz!
Nie wymądrzaj się, mięśniaku! Chyba, że mam cię zwolnić! / Lepiej pilnuj się, jak mówisz do szefa! / Zważaj na słowa, strażniku!
Świadek
*kaszle*
*pociąga nosem* / Heh.
Handlarz bronią
Myślisz, że dostał udaru, czy co? Wszystko z nim w porządku?
Jeszcze chwilę temu wyglądał normalnie. Myślisz, że nic mu nie jest? / Może ma załamanie? / Może dostał udaru od słońca, czy coś? / Chyba coś z nim nie tak...
Świadek
W końcu wpędzi się w kłopoty, jak będzie każdemu tak robił...
Yhy... / Obcy... / Kiedy sobie pójdzie?
Świadek
Cóż... Skoro mam go nie zabijać, oczekuję dopłaty za nadgodziny.
Świadek
A więc jak się go pozbędziemy...?
Świadek
Naprawdę jest głupszy od torby kamieni...
Naprawdę jest bystry, jak zmielony kaktus... / Chyba go zamurowało... / Tak bystry, jak torba kamieni... / Mądry jak patyk, co nie, kolego? / Brak mi słów... / ...
Handlarz bronią
No nie wiem... Spójrz na ten miecz. Ostatnie, czego potrzebuję, to całego miasta chcącego się bić.
Handlarz bronią
Jest to jakiś pomysł...
Handlarz bronią
Urgh!
Ugggh! / Nnnngh! / Auuugh! / Aaach! / Tch! Ugh! / Hnnnngh!
Świadek
...
Heh.
Handlarz bronią
Co? Masz jakiś problem?
Handlarz bronią
HEJ, WSZYSTKO W PORZĄDKU?
WSZYSTKO. W. PORZĄDKU? / POTRZEBUJESZ POMOCY? / MRUGNIJ DWA RAZY, JEŚLI POTRZEBUJESZ POMOCY... / Hej, gościu, mrugnij dwa razy, jeśli żyjesz...
Handlarz bronią
Zostaw otwarte drzwi, może w końcu sobie pójdzie. Na muchy działa.
Dobra, zostaw drzwi otwarte, my się na niego trochę pogapimy. W końcu zrozumie. / *wzdycha* Może sam znajdzie drogę do wyjścia... W końcu... / Po prostu nie zostawiaj mnie z nim samego. Ma niepokojące oczy...
Handlarz bronią
Uch, ciebie tylko interesują pieniądze! Masz beznadziejne nastawienie, wiesz?
Handlarz bronią
Myślę o tym.
Handlarz bronią
Obserwujmy, zobaczymy, jak to się skończy...
To się robi coraz zabawniejsze. Zabawny typ... / Zrób mu miejsce... Typ chyba zgubił jedną klepkę...
Świadek
OGIEŃ! OGIEEEŃ!
Świadek
Cóż, w końcu sobie pójdzie. Ale sądzę, że zarzucenie mu szmaty na łeb nie byłoby żadnym problemem...
Świadek
Chyba, że chcesz roznieść swój sklep w drzazgi. Twój wybór.
Pamiętasz ostatni raz? Powiedziałeś, żeby nie niszczyć ci sklepu. Ale, hej, to twój wybór. / Ostrzegam cię, może się tu zrobić naprawdę brudno.
Handlarz bronią
TY! Możesz stąd wreszcie wyjść, kliencie?!
Świadek
Absolutnie.
Świadek
Szturchnij go.
Może go szturchnij. / Może mu przywal. Zobacz, co się stanie. / Może potrząśnij nim?
Świadek
...
Świadek
Mam też życie, o czym chyba nie wiesz. Pilnowanie tego grajdołka to spłacone rachunki. Tyle.
Handlarz bronią
Dobra, jeśli stąd nie wyjdzie, połam mu nogi.
Handlarz bronią
Co?! Gdzie?!
Handlarz bronią
Eeech! Niech ci będzie!
Uuuch! Dobra! / Nnngh! Nieważne! / Dobra! Ale nie dostaniesz dopłaty za nadgodziny!
Handlarz bronią
Ech... Poddaję się! Potrzebuję się napić...
Niczym gadanie do jebanego kamienia! Poddaję się!
Handlarz bronią
Zatem siedź cicho!
Więc nie chcę słyszeć ani słowa!
Handlarz bronią
Co ty, co, jeśli mnie zaatakuje? Po prostu rzucę w niego kamykiem...
To może być jakiś psychol, nie dotknę go... Po prostu czymś w niego rzucę...
Handlarz bronią
Zatem zrezygnuj, jeśli tak tego nienawidzisz! Mam dość twojego nastawienia i brutalności!
Świadek
Z przyjemnością.
Świadek
Chciałem go przestraszyć.
Odpowiedź
*łup*
*łup* / *stuk* / *puk* / *mlask*
Świadek
A ja mam dość twojego smrodu... Czy ty się w ogóle myjesz?
A ja mam dość twojego wielgachnego nosa... / A ja mam dość ogląania twojej świńskiej twarzy... / A ja mam dość zbierania twojej zachlanej dupy z podłogi, każdego ranka... / A ja mam dość budzenia się przez stwoje conocne ryczenie... / A ja mam dość twojej okropnej kuchni. Wolę jeść kamienie na obiad. / A ja mam dość twojego marudzenia, 'och, nie zabijaj cywili, to takie złe, łeee'.
Handlarz bronią
...
Handlarz bronią
To był głupi pomysł.
Świadek
Może przestańmy w niego rzucać.
Może już w niego niczym nie rzucajmy, co?
Handlarz bronią
Cios poniżej pasa! Mam cię zwolnić?! Hę?!
Świadek
Mogę to zrobić teraz?
Świadek
...
Handlarz bronią
Na bogów, dziwne to, nie? Nigdy czegoś takiego nie widziałem...
Cóż, jestem zaskoczony. / Cóż, i tak nie mam już pomysłów.
Handlarz bronią
Niech cię szlag, kliencie! Patrz, co żeś narobił!
Zobacz, co zacząłeś, kliencie! To twoja wina!
Handlarz bronią
Eee...
Handlarz bronią
...
Handlarz bronią
Możesz już stąd wyjść?! Wszystkich denerwujesz!
Świadek
Nie chce wyjść. Połamię je jakimś obuchem.
Handlarz bronią
Chcę już iść spać...
Świadek
Mogę go wreszcie zatłuc?
Handlarz bronią
...
Handlarz bronią
Och, do kroćset! NIE!
Świadek
Nie nabrudzę.
Świadek
A masz lepsze pomysły...?
Handlarz bronią
Po prostu... poczekaj jeszcze...
Handlarz bronią
...
Świadek
Spójrz na tego irytującego zjeba, on się o to prosi. Zaraz mu-...
Handlarz bronią
Nie.
Handlarz bronią
Czekaj, stój!
Świadek
To po prostu zapłacisz mi nadgodziny.
Świadek
Wiedziałem! Wcale tego nie chcesz! Kłamca! Czemu nie pozwolisz mi się zabawić?
Handlarz bronią
*wzdycha*
Handlarz bronią
Po prostu chciałem go przestraszyć. Nie zasługuje przecież na łamanie nóg, na bogów...
Świadek
Dzięki byciu uprzejmym nie przetrwasz na tym świecie. Czasem trzeba łamać nogi.
Handlarz bronią
Ludzie twego pokroju to psy, psy wymagające smyczy. Ogarnij się.
Świadek
Cóż, ja stąd idę. Poradzisz sobie. Możesz stać tu całą noc, gówno mnie to obchodzi.
Handlarz bronią
Dobra! W końcu sobie pójdzie... W końcu...
Handlarz bronią
Witam znów, złodzieju!
To znów ten cholrny złodziej! / Jebany złodziej, wypierdalaj! / Wynoś się, złodzieju! / Nie jesteś tu mile widziany, złodzieju! / Myślisz, żem idiota? Wynoś się, złodzieju! / Ty, złodzieju! Wynocha! / Nigdy nie zapomnę mordy złodzieja, wynocha!
Handlarz bronią
Witaj!
Cześć! / Witaj! Wejdź i rozejrzyj się! / Witaj, kliencie! / Witam nowego klienta! / Witaj! Rozejrzyj się! / Wejdź, rzuć no okiem! / Rozejrzyj się, kliencie! / Hej, kliencie! / Witaj, kliencie. Co mogę dla ciebie zrobić? / Witaj, rozejrzyj się po przybytku...
Handlarz bronią
Witaj z powrotem!
Dobrze cię znów widzieć! / Mój ulubiony klient!
Handlarz bronią
Witaj, przyjacielu.
Szukasz czegoś? / Wejdź. Rozejrzyj się. / Rozejrzyj się. / Ach, nowy klient. Witaj.
Handlarz bronią
Witaj z powrotem.
Dobrze cię znów widzieć. / Kogoż moje oczy widzą, mój ulubiony klient! / Wracasz po więcej towaru? / Dodatkowe zakupy?
Handlarz bronią
Auć, moja głowa.
Euuurrrrrhhh.
Handlarz bronią
Szybko. Szukaj wyjścia.
Czekasz na zaproszenie? Zrób coś! / Umrzemy tutaj. / Nie stój bezczynnie! / Rozwal klatkę. Wypuść ptaki. / Szybciej! / Hmm... Tam...?
Handlarz bronią
Pierdolone kanibale. Cholerne, jebane kanibale.
Wiesz, co jest ich ulubioną przystawką? Kawałki skóry. / Tylko nie palce. Błagam, tylko nie palce! / Chowaj uszy, choawj uszy, chowaj uszy... / Nie pozwól im zobaczyć twoje oczy. / Nie będę krzyczeć. / Jeśli wezmą mnie pierwszego, nie patrz.
Handlarz bronią
Wypuść mnie, dupku!
Zapłacisz za to. Kurewsko za to zapłacisz. / Co ja ci, kurwa, zrobiłem? / Nie jestem zwierzęciem! / Gnoje, wy wszyscy. / Kiedy po mnie przyjdą, będziecie żałować, że się urodziliście. / Uwolnij mnie, a może cię nie zabiję.
Handlarz bronią
Wypuść mnie, błagam.
Zrobię wszystko. Po prostu otwórz drzwi. / Pozwól mi znaleźć kogoś innego na moje miejsce. Proszę! / Wypuść mnie, a nikomu nie powiem słowa. / To już koniec, prawda? / Zdaję się na twoją wolę. / Nie mam nic. / Czy możesz przynajmniej skończyć to szybko?
Handlarz bronią
Muszę się stąd wydostać...
Trzeba było bardziej uważać... / Co? / Na co się gapisz? / Ostatni raz komuś zaufałem... / Żadnych więcej przysług... / Chcę już do domu...
Handlarz bronią
Hej. Wypuścisz mnie?
No dalej, otwórz kłódkę! / Pomóż mi się stąd wydostać. / Psst. / Hej, ty tam. Przyda mi się mała pomoc. / Pomóż mi, proszę. / Hej, nie zostawiaj mnie tu!
Handlarz bronią
Rozchmurz się.
Spierdalaj. / Zdechnij w płomieniach. / Pierdol się. / Jeb się. / Wypierdalaj! / Idź sobie. / Patrz, gdzie leziesz.
Handlarz bronią
Złodziej! Złodziej!
Złodziej! / Ej! Widzę, co robisz! / Złodziej! Widziałem to! / Ty złodzieju! / Niedobry złodziej!
Handlarz bronią
Ty złodziejska kupo gówna! Utnę ci łapy!
Ty! Zapłacisz za to krwią! / Okradasz mnie!? Nie-kurwa-sądzę! / Ty cholerny złodzieju! Pożałujesz tego! / Jebany złodziej! / Cholerny złodziej! Nie ujdzie ci to na sucho!
Handlarz bronią
Odłóż to i wypierdalaj!
Spróbuj tylko to zabrać, a pożałujesz! / Lepiej za to zapłać. / Ej! Widzę co robisz! / Ty! Przestań! / Zawołam straże!
Handlarz bronią
Zatrzymać tego złodzieja!
Złodziej! / Oddawaj to, złodzieju! / Odłóż to! / Ej, to moje!
Handlarz bronią
Szkieletron! On mnie okrada!
Aaa! Szkieletron mnie okrada! / Złodziejski pomiot Narko! / Mroczny złodziej!
Handlarz bronią
Pomocy!
Strażnicy! / Straż, pomocy!
Handlarz bronią
Strażnicy!
Handlarz bronią
Wygląda jak nowe! Prawie.
Ostrożnie następnym razem, okej? / Chyba nie było tak źle. / Gotowe. Czujesz się lepiej? / Oszczędzaj się przez jakiś czas, dobra?
Handlarz bronią
Powinienem brać za to kasę.
Trzeba było wrzeszczeć, co? / Masz szczęście. / Masz za co. / Nie każ mi tego robić ponownie.
Handlarz bronią
Zrobione.
Spoko. / Tyle mogę zrobić. / Nie ma za co. / To powinno wystarczyć.
Handlarz bronią
Pieprzone raptory! Wynosić się od roślin!
Przeklęte raptory, odejdźcie od moich roślin! / Cholerne roślinojady, wynosić się! / Nie zbliżać się do roślin, cholerne raptory! / Pieprzone szkodniki! Wynocha! / Obrzydliwe zwierzę! Odsuń się stamtąd! / Okrutne zwierzę! No dalej, wynocha! / Rośliny! Chronić rośliny! / Rośliny! Nie zbliżaj się do upraw! / Raptor! Je rośliny!
Handlarz bronią
Aaa! Raptory! Zeżrą wszystko do gołej ziemi!
Aaa, raptory! Łe, wynosić się stąd! / Aaa, raptory! Nienawidzę raptorów! / Nie! To raptory! Wszystkie nasze plony zaraz zeżrą! / Nie! Tylko nie plony, brońcie plonów! / RAPTORYYY! Nieee! / Nieee, raptory! Wszystko zeżrą! / Aaa! Przeklęte zwierzę! Odejdź stamtąd! / Urgh! Raptor! A psik, wynoś się! / Aaaa! Raptory!
Handlarz bronią
Żarłoczne raptory!
Przeklęte raptory! / Złodziejskie raptory! / Cholerne raptory! / Irytujące raptory! / Kurwa mać! Raptory!
Handlarz bronią
Przeklinam was, raptory! Wynosić się stąd!
Cholerne raptory! / Obrzydliwa zwierzyna! / Przeklęte raptory! / Cholerne insekty! / Raptor! / Wynoś się! Sio! / Nie! Zabieraj się stamtąd, już! Sio! / Sio! Brudne zwierzę! / Ach! Nie! / O nie! / Nie, rośliny!
Handlarz bronią
Raptory!?
Raptory!
Handlarz bronią
Przerobię cię na cholerny gulasz, przysięgam!
Zedrę z ciebie skórę! / Już nie żyjesz! / Zabiję cię! Wynoś się od moich roślin! / Dziś zjemy raptora! Chodź tu! / Zabiję cię!
Handlarz bronią
Zamorduję was! Zamorduję wszystkie!
Szkodniki! Zlikwiduję was wszystkie! / Zabić je! Zabić je wszystkie! / Szkodniki! / Przeklinam was!
Handlarz bronią
Rośliny! Uwaga na rośliny!
Chronić plony! / Ono zjada rośliny! / Wszystko wpierdoli! Nie! / To niszczy zbiory! Przeklęte zwierzę!
Handlarz bronią
Plony!
Chronić plony! / Zabić go albo zeżre całą farmę! / Nie dajcie mu zjeść roślin! / Zniszczy wszystko, jeśli go nie zajebiemy!
Handlarz bronią
Rośliny! Tylko nie rośliny!
Coś ty zrobił z roślinami!? / To wpierdala plony! / Całe zbiory zrujnowane! / Zatrzymać go! Zjada rośliny! Wszyscy pomrzemy! / Nasze rośliny! Wszyscy umrzemy!
Handlarz bronią
Zabić go!
Dlaczego te pierdolony raptory muszą mnie torturować? Czemu!?
Handlarz bronią
*pociąga nosem*
Handlarz bronią
Aaach! Moje stopy! One płoną!
Aaach! Kwasowa ziemia! Moje stopy! / /ARG/! Nagie stopy na kwasowym piachu! Boli! / Aaach! To boli tak bardzo! Ziemia... Nngh! / Ziemia... mnie pali! Moje stopy...! / Aaach! Ta ziemia to kwas! / To boli... Ta ziemia jest kwasowa!
Handlarz bronią
Nie wiem jak długo wytrzymam w takim stanie, potrzebuję butów!
Potrzebuję butów... Nie dam rady...
Handlarz bronią
/ARG/! Kwas! To tak bardzo boli!
/ARG/, płonę przez tę wodę! / Płonę! /ARG/, ta woda piecze! / /ARG/, kwasowa woda! Moja skóra płonie!
Handlarz bronią
Auć! Muszę uciec z tego deszczu!
Aaach, ten deszcz pali! / Auć! Deszcz pali moją skórę! / /ARG/, piecze! Muszę uciec z tego deszczu! / Aaach, deszcz wypala we mnie dziury!
Handlarz bronią
Nic nie widać w tym pyle...
Nic nie widzę... / Cholera, nic nie widzę... / Cholerny pył... / Przeklęty wiatr! / Oko cyklonu. To będzie interesujące...
Handlarz bronią
Przeklinam ten wiatr.
Ta burza wzmaga we mnie nienawiść. / Pył. / Przekleństwo. / Zachować czujność. Wiele rzeczy może się czaić w pyle. / Irytujące. / Ksz. / Hmf.
Handlarz bronią
Cholerny pył w moich oczach!
Jebać tę burzę! / Świetnie, burza piaskowa. Totalnie tego potrzebowaliśmy... / Ble, wdychanie tego pyłu... / Nienawidzę burz. / Gówno widać w tym pyle. / Ach, nie ma nic lepszego niż garść piachu w każdym oku...
Handlarz bronią
ARG!
ARG!!!
Handlarz bronią
ARG!!!
MOJA NOGA! / ŁAAA! / AAAJ! / HRGGGH! / ARG!!! / NNNGH!
Handlarz bronią
Cholera.
Moja noga... / Niedobrze... / To było moja dobra noga! / Patrz, co zrobiłeś... / Nie jest dobrze.
Handlarz bronią
Odciąłeś mi nogę!
Handlarz bronią
ARG!
Handlarz bronią
ODCIĄŁEŚ! TY JEBANY ŚMIECIU!
what the fuck! / CAŁĄ, KURWA, NOGĘ! / /ARG/! / MOJA NOGA!!!
Odpowiedź
ha haha ha!
Pieprzyć twoją nogę! / Nie tylko to sobie wezmę, skurwysynu! / hahaha, już nie jesteś takim kozakiem, co, frajerze?
Świadek
Przestań krzyczeć, to tylko noga.
Handlarz bronią
*pluje*
Noga za nogę, gnoju!
Handlarz bronią
Och, dla ciebie to nie problem, blaszaku! Jasne, po prostu sobie UROSNĘ nową!
Świadek
Możesz sobie kupić protezę, lepszą niż jakakolwiek mięsna noga...
Handlarz bronią
/ARG/!
Handlarz bronią
ARG!!!
MOJE RAMIĘ! / ŁAAA! / AAAJ! / HRGGGH! / ARG!!! / NNNGH!
Odwołania do wpisu4
Zapisane pola
- Klasa pancerza
- Cheap
- Szansa ulepszenia pancerza
- 5
- Szansa płci żeńskiej
- 50
- Klasa postaci niezależnej
- Trader
- Niewolnik
- Not slave
- Losowość statystyk
- 5
- Znaczenie frakcji
- 1
- Handlarz
- ✓
Wartości zerowe lub wyłączone
- Rozrzut nagrody za głowę
- 0
- Szansa nagrody za głowę
- 0
- Statystyki walki
- 0
- Maksymalna ilość fizycznych pieniędzy
- 0
- Minimalna ilość fizycznych pieniędzy
- 0
- Minimalna ilość pieniędzy
- 0
- Statystyki walki dystansowej
- 0
- Statystyki skradania
- 0
- Siła
- 0
- Statystyki walki bez broni
- 0
- Szansa przedmiotu pieniężnego
- 0
- Wyznacza nagrody za głowę
- –
- Ograniczona mowa
- –
- Nazwane
- –
- Ogolone
- –
- Unikatowe
- –
- Nosi mundur
- –