Miejski zbój
[Postacie]
Tożsamość1
Osobowość
TraitorousbravecrazyUmiejętności
Rozrzut ± 8
Atrybuty
- Siła
- 12
- Kondycja
- 12
- Zręczność
- 12
- Percepcja
- 1
-Broń-
- Katany
- 12
- Szable
- 12
- Topory
- 12
- Broń ciężka
- 12
- Broń obuchowa
- 12
- Broń drzewcowa
- 12
-Walka-
- Atak wręcz
- 12
- Obrona wręcz
- 12
- Uniki
- 1,2
- Sztuki walki
- 1,2
-Strzelanie-
- Wieżyczki
- 12
- Kusze
- 1
- Precyzja
- 12
-Złodziejstwo-
- Skradanie się
- 1
- Zabezpieczenia
- 1
- Złodziejstwo
- 1
- Skrytobójstwo
- 6
-Atletyka-
- Atletyka
- 12
- Pływanie
- 12
-Nauka-
- Pierwsza pomoc
- 12
- Inżynieria
- 1
- Robotyka
- 1
- Nauka
- 1
-Rzemiosło-
- Kowalstwo
- 1
- Płatnerstwo
- 1
- Kusznictwo
- 1
- Praca fizyczna
- 1
- Uprawa
- 1
- Gotowanie
- 1
Lokalizacja1
Miasta
Odzież10
Biała kamizelkaLiczba: 0
Materiałowa bluzkaLiczba: 0
Znoszone spodnie
Wełniana czapkaLiczba: 0
Słomiany kapeluszLiczba: 0
Skórzany podkoszulekLiczba: 0
TurbanLiczba: 0
ŁachmanyLiczba: 0
Portki (podarte)
Drewniane sandały
Zakupy2
Rum z kaktusaSzansa: 100%
Miska ryżuSzansa: 100%
Broń1
Dialog4
Miejski zbój
Czuję bogactwo, koleżko...
Czuję catuny... / Catuny wypadają ci z kieszeni, koleżko... / Chyba znalazłem sobie wędrownego bogacza... / Ej, bogaczu!
Miejski zbój
Ej, kulawy!
Kulejesz... kulejesz, "ła, moja noga"! Hahahaha. / Uważaj na tę swoją nogę, ktoś mógłby przez przypadek ci ją połamać. / Ta noga nie wygląda za dobrze, co? / Masz coś z nogą? / Głupio chodzisz.
Miejski zbój
Cholera, patrzcie na tego słabeusza. Jakim cudem ty jeszcze żyjesz?
Ale śmiesznie wyglądasz, koleżko... / Z łatwością bym cię rozwalił... / Wyglądasz jak łatwy cel... / Co za słabeusz, pokonałbym cię bez wysiłku... / Pff, co za krewetka... Załatwiłbym cię...
Miejski zbój
Boli cię głowa?
Uch! Patrzcie na tę poharataną głowę! / Co jest nie tak z twojągłową?! Obrzydliwe!
Miejski zbój
Obserwuję cię, koleżko...
Psst, obserwuję cię... / Mam na ciebie oko, koleżko... / Psst. Hej, ty. / Ty, koleżko.
Miejski zbój
Odpalisz mi parę catunów, koleżko?
Daj mi parę catunów, koleżko. / Mógłbym cię odciążyć od tych catunów. / Nie bądź sknerą, podziel się swoją kasą. / Podziel się catunami, koleżko, nie trzymaj ich przy sobie. / Chcę trochę twoich catunów! / Podzielisz się pieniędzmy, koleżko?
Miejski zbój
Chcę twoich catunów, kaleko! Dawaj mi je.
Dasz mi trochę pieniędzy, kaleko? / Daj mi pieniądze, kaleko.
Miejski zbój
Dawaj mi swoje catuny, koleżko.
Chcę twoje catuny, koleżko! Dawaj mi je. / Daj mi trochę kasy, chodź tu.
Miejski zbój
Dawaj swoje pieniądze, koleżko!
Podziel się tymi catunami, koleżko! / Dawaj swoje pieniądze!
Miejski zbój
Trzeba było mnie nie wkurwiać...
Trzeba było mnie nie denerwować... / Wystarczyło zrobić to, co kazałem. / Trzeba było mnie posłuchać, koleżko. / Jesteś teraz na czarnej liście. / Mam przez ciebie zły humor. / Czuję się teraz nienajlepiej. / Mam cię na liście niegrzecznych.
Miejski zbój
Nie da się mnie lubić, gdy jestem zły.
Nie polubisz mnie, gdy jestem wściekły. / Nie chcesz widzieć mnie, gdy jestem naprawdę zły.
Miejski zbój
DAWAJ MI SWOJE CATUNY!
Wyskakuj z pieniędzy, W TEJ CHWILI! / Skonfiskuję twoje catuny! / Hahaha! Straż nie zdoła cię ocalić! / Jeśli nie chcesz mi dać pieniędzy, sam sobie je wezmę! / Potnę cię! / I'm gonna break your balls with a sword / W takim razie wezmę sobie catuny z twojego truchła! / Żadnych strażników w okolicy, koleżko! Zdychaj! / Czas na zbiory... Chodź tu!
Miejski zbój
Kocham dobre potyczki!
Dorwę cię! / Niezłe z ciebie ziółko, co? / Akuku! / Zgarnę sobie parę catunów! / Uważaj, gryzę! / Buu! Hahaha! / Chodź, zobacz mój nowy nóż!
Miejski zbój
...
Miejski zbój
Będziemy musieli to zrobić trudniejszą metodą.
Chyba zrobimy to bolesną metodą. / Teraz muszę zabrać catuny z twojego ciała. / Teraz będę musiał z ciebie wytrząsnąć pieniądze. / Strażnicy nic nie zrobią, by ci pomóc! / Straż nie może cię chronić cały czas, wiesz?
Miejski zbój
Nóż aż sam wychodzi zza pasa!
Lubię dźgać rzeczy, gdy jestem zły! / Lubię rozwalać wszystko dookoła, gdy jestem zły. Wiesz, twarze, kości i tak dalej. / Atmosfera robi się naprawdę mordercza!
Miejski zbój
Dawaj kasę!
Czas na dźganie! / Zdychaj! / Zabiję cię! / Nie uciekniesz mi. / Nie ukryjesz się przede mną. / DŹGANIE!
Miejski zbój
Jebani strażnicy! Tym razem masz szczęście...
Masz szczęście, że patroluje tu straż...
Miejski zbój
Ale następnym razem cię dorwę.
Ale następnym razem cię załatwię.
Miejski zbój
Catuny. Wypluj je, koleżko.
Dawaj mi swoje pieniądze! / Nie masz czym się podzielić, koleżko?... Cóż, w sumie, to nawet nie będę pytać. Oddawaj swoje catuny! / Daj mi ładny podarunek, a może cię oszczędzę. Catuny, dawaj. / Dobra, wypluwaj kasę, tłuściochu. Dawaj! / Na pewno stać cię na podzielenie się swoimi pieniędzmi... Dawaj mi je! / Catuny! Dawaj, albo cię połamię. / Dawaj mi swoje catuny! Wszystko przebiegnie gładko, jeśli będziesz się słuchać. / Dawaj mi swoje catuny, tłuściochu! No dalej! / Chcę trochę twojej kasy! Dawaj ją! / PIENIĄDZE! / Oddawaj mi catuny!
Miejski zbój
Wisisz mi kasę!
Gdzie moje pieniądze!? / Chcę swoje pieniądze! / Masz moją kasę, koleżko... / Możesz mi oddać moje siano? / Hej, moja kasa! / To moje pieniądze. / Wisisz mi pieniądze... / Przychodzę odebrać dług! / Spłać swój dług, koleżko!
Miejski zbój
No dalej, obcy, wyskakuj z catunów, muszę nakarmić rodzinę. No dalej!
Oszczędzam na operację plastyczną i ty mnie w tym wesprzesz, koleżko! Dawaj mi swoje catuny! / Mam ochotę na ciepły posiłem i ty za niego zapłacisz, koleżko... Dawaj mi swoje pieniądze! / Nie jadłem nic porządnego od czterech dni i robię się zły, gdy jestem głodny. Nie chcesz mnie widzieć złego, koleżko! Daj mi jakieś pieniądze, no dalej! / Skończyła mi się kasa, nie piłem nic od pięciu dni. Nienawidzę być trzeźwy, wtedy mnie nosi. Dawaj kasę, koleżko, w tej chwili! / Znalazłem sobie niewolnika, którego chcę kupić, ale nie mam pieniędzy. Daj mi swoje, koleżko! / Mam ludzi do nakarmienia, a ty mi w tym pomożesz. Dawaj kasę.
Odpowiedź
Co ty chcesz?
Czekaj, co? / Co...? Nie rozumiem.
Odpowiedź
A może po prostu spadaj?
Nie! Zmykaj, gnojku. / Nie! Spadaj!
Odpowiedź
Dobra, dobra. Masz. [Daj 200 c.]
Bierz je. [Daj 200 c.] / Tylko tyle mam, bierz. [Daj 200 c.] / Dobr,a dobra, masz. [Daj 200 c.] / Nie mam zbyt wiele... [Daj 200 c.] / Stać mnie tylko na 200 catunów. [Daj 200 c.]
Odpowiedź
Nigdy! Nic ci nie dam.
Nie ma opcji! / Nie, nic ode mnie nie weźmiesz.
Odpowiedź
Dobra, dobra. Masz. [Daj 75 c.]
Po prostu je bierz. [Daj 75 c.] / Tylko tyle mam, bierz. [Daj 75 c.] / Dobra, okej, masz. [Daj 75 c.] / Nie mam wiele... [Daj 75 c.] / Mogę dać tylko tyle. [Daj 75 c.]
Odpowiedź
Jakie pieniądze?
Nic ci nie jestem winien... / O czym ty mówisz? / Nie mam pojęcia, o czym mówisz...
Odpowiedź
Dobra, masz. [Daj 200 c.]
Po prostu mnie zostaw. [Daj 200 c.] / Trzymaj. [Daj 200 c.] / Bierz. [Daj 200 c.]
Odpowiedź
Słucham? Wybacz, nie mówię płynnie po debilnemu...
Zgubiłeś swoje pieniądze? Przykro mi, ale chyba nie rozumiem języka debili. / Nie obchodzi mnie to. Spierdalaj.
Odpowiedź
Po prostu je bierz. [Daj 75 c.]
Zostaw mnie. [Daj 75 c.] / Trzymaj. [Daj 75 c.] / Bierz. [Daj 75 c.]
Odpowiedź
Nie mam pieniędzy...
Odpowiedź
No dobra, może tyle starczy. [Daj 200 c.]
Trzymaj. [Daj 200 c.]
Odpowiedź
Powodzenia, przyjacielu. [Daj 500 c.]
To powinno ci pomóc, przyjacielu. [Daj 500 c.]
Odpowiedź
Bu-kurwa-hu, nie popłacz się.
Och, buhu, popłacz się.
Odpowiedź
Okej, dobra, może to pomoże. [Daj 75 c.]
Miejski zbój
*wzdycha* Naprawdę muszę ci to przeliterować, koleżko?... Dawaj mi pieniądze, a nie połamę ci gnatów. Tak to działa w tych stronach.
Coś ci w głowie nie styka? Dawaj catuny, a nie połamię ci kulasów! / *wzdycha* Daj pieniądze, albo wyrwę ci girę i obiję ci nią gębę! Teraz rozumiesz? / Serio? Działa to tak. Ty płacisz mi kasę za ochronę, ja cię chronię... przede mną! Dawaj kasę, koleżko!
Miejski zbój
Co to za nastawienie, hę? Cóż, i tak nie mam na to czasu. Dorwę cię później, gdy nikt nie będzie mógł ci pomóc...
Uważasz się za mądrego, hę? Po prostu złapię cię później, gdzie nikt nie usłyszy twoich krzyków!
Miejski zbój
Co to za temperament? Trzeba uważać, z kim się rozmawia!
Zła odpowiedź, dupku...
Miejski zbój
hahaha!
Hahahaha. / Och! Pieniądze! / Dobra, styknie. / Chyba tyle starczy. / Tyle potrzebuję. / W sam raz. / Starczy. / Tch, chyba starczy. / Sknera. Ale dobra, i tak nie chcę walczyć. / Mech, chyba starczy. Nie mam ochoty na klepanie cię. / Mech, chyba starczy. Nie chce mi się cię bić.
Miejski zbój
Z taką tłustą nagrodą myślę, że na pewno masz więcej, niż 200 catunów.
A co z tą nagrodą, którą ze sobą targasz? 200 catunów brzmi jak obraza. / Nie ma opcji. Chcę kawałek tej nagrody. / Nie bądź sknerą. Na pewno masz więcej, skoro targasz ze sobą taką nagrodę. / Masz niezłą nagrodę ze sobą... 400 catunów! / Nie. Więcej. Podziel się nagrodą... / Będziesz bogaty z taką nagrodą. Chcę więcej.
Miejski zbój
Nie jestem typem, który się targuje. Po prostu je sobie później zabiorę!
Trzeba było od razu zapłacić...
Miejski zbój
Straż nie będzie cię wiecznie chronić, koleżko. Dawaj kasę!
Jak tylko opuścisz miasto - BACH! Dawaj kasę, albo zobaczysz. / Straż nie będzie cię pilnować, jak wyjdziesz z miasta. Lepiej daj mi kasę, koleżko...
Miejski zbój
Nie zamierzasz współpracować, co? Cóż, masz jaja, ale... jaja nie ochronią cię przed wpierdolem!
Chcesz się dalej upierać?... Dobra, nie mam nic lepszego do roboty, po prostu cię sklepię! / Ostatnie słowo, hę? Trzeba było współpracować, obcy...
Miejski zbój
Nie wyglądasz na kogoś, kto jest w stanie się bronić, koleżko. Ostatnia szansa... Kasa albo śmierć!
Naprawdę myślisz, że obronisz się mając takie rany, koleżko? / Nie wyglądasz na kogoś, kto może walczyć, koleżko. Ostatnia szansa... / Wątpię, byś chciał walczyć ze mną w takim stanie, koleżko... / Z tymi ranami za dużo nie zrobisz... Ostatnia szansa! / Wyglądasz dość słabo, myślę, że powinieneś mi dać te pieniądze. / Wyglądasz na porobionego, lepiej mi daj te pieniądze. / Chyba dostałeś w kość. Nie przeżyjesz tego spotkania...
Miejski zbój
Niech będzie. I tak nie chce mi się ciebie okładać!
ha haha... / Dobra, starczy... / Chyba starczy... / Tch, musi mi starczyć! / Lepsze niż dziura w głowie... / No dobra... / ha haha ha... / Chciwe. Ale dobra, i tak nie lubię walczyć.
Miejski zbój
Pieniądze, które mi wisisz za to, że cię jeszcze nie połamałem! Dawaj je!
Catuny, które mi wisisz za to, że nie połamałem ci nóg! Dawaj je! / Catuny, które mi wisisz za to, że nie wydłubałem ci oczu! No, dawaj mi je! / Pieniądze za ochronę. Za ochronę przede mną. Opróżniaj kieszenie, koleżko! / Podważasz to, co mówię, koleżko? Mam ci rozwalić łeb? Dawaj mi catuny!
Miejski zbój
Hmf. Pożałujesz tego...
Pożałujesz... / Dorwę cię... / Poczekaj no tylko... / Jak tylko straż sobie pójdzie... / Więc sobie je wezmę! / Zła odpowiedź... / Kiedy będziesz w pojedynkę... / Pilnuj swoich pleców, koleżko... / Zatem wezmę je później z twojego ciała... / Więc je sobie wezmę! / Zatem je z ciebie wyciągnę!
Miejski zbój
Niedobrze, w takim razie zabiorę ci spodnie...
Niedobrze, w takim razie muszę ukraść ci spodnie... / Zatem sądzę, że zadowolę się twoimi ubraniami...
Miejski zbój
Niedobrze, zatem wezmę sobie twoje spodnie...
Niedobrze, w takim razie zaopiekuję się twoimi spodniami... / Zatem sądzę, że zadowolę się twoimi ubraniami...
Miejski zbój
Nieźle. Zapamiętam to.
Zapamiętam to. / Jesteś w porządku, tak sądzę. / Nieźle.
Miejski zbój
To za mało, koleżko! Spróbuj jeszcze raz!
Nie ma mowy, koleżko! Więcej!
Odpowiedź
Nie możemy o tym porozmawiać?
Miejski zbój
Zatem po prostu ci zabiorę te pieniądze, skoro nie chcesz słuchać!
No to je ci wyrwę! Trzeba było współpracować! / Hmf. Pożałujesz!
Odpowiedź
Aż tyle to nie mam...
Odpowiedź
Dobra. [Daj 400 c.]
Tch, niech ci będzie, masz. [Daj 400 c.] / Dobra, dobra. Masz, bierz. [Daj 400 c.]
Odpowiedź
Nie przeginaj, jest nas więcej, bandyto.
400 catunów to za dużo. Jest nas więcej, bandyto. / Bierz tyle, ile ci daję. I tak jest nas więcej. / Naprawdę chcesz się bić z każdym z nas dla 200 catunów? / Oszalałeś, jest nas więcej!
Miejski zbój
Rozwiążemy tę sprawę inaczej!
W takim razie będzie cię bolało! / No to wyciągnę catuny z twojego ciała! / W takim razie cię obiję i wezmę sobie pieniądze!
Odpowiedź
Jeszcze raz, nie ma mowy.
Nie. / Mówię, nie. / Nie, znaczy nie. / Jesteś głuchy?
Odpowiedź
Powiem straży!
Straż mnie ochroni. / Powiem strażnikom!
Odpowiedź
Nie mogę ci dać więcej...
Miejski zbój
Czy wyglądam ci na kogoś, kto lubi rozmawiać? Nie marnuj mojego czasu... Dawaj kasę!
Miejski zbój
Niedobrze. Będę musiał się zadowolić twoimi ubraniami!
Miejski zbój
Dzięki!
ha haha... / Niech będzie. I tak nie chce mi się ciebie okładać! / Chyba starczy. Nie chce mi się z tobą walczyć. / ha haha ha... / Och! Pieniądze! / Okej, tyle starczy. / Wydaje mi się, że starczy. / W sam raz. / Idealnie. / Styknie!
Miejski zbój
Dobra, dobra, 200 catunów.
Dobra, daj mi te 200. / Dobra, starczy. / Okej, tyle mi starczy.
Miejski zbój
Straż?... Hahahaha! Straż?! Jesteś na bagnach, BOY, tutaj żaden puszkogłowy nie będzie cię niańczyć!
Miejski zbój
Straż gówno zrobi, koleżko! Skończ gadać!
hahaha! Straży nie obchodzisz ty ani twój los, koleżko. Nie przedłużaj tego! / Straż nie będzie cię zawsze obserwować, koleżko... / Zrób to, a przysięgam, że cię zajebię... / Wkurwiasz mnie, koleżko... Straż ci nie pomoże, więc skończ to przedłużać!
Odpowiedź
[Kopnij go w jaja.]
[Uderz go w nos] / [Uderz go pod brodę]
Miejski zbój
Jak tylko będziesz sam...
Miejski zbój
Takie beksy twojego typu trzeba uczyć siłą!
Teraz MUSZĘ cię sklepać za bycie pierdołą!
Odpowiedź
Zostaw mnie, albo naprawdę to zrobię!
Prawo będzie po mojej stronie!
Miejski zbój
Ożesz ty! Pożałujesz!
GŁUPI RUCH! / Głupcze!
Miejski zbój
Urk...!
Agh...! / Auć!
Miejski zbój
Hahahaha!... Powie straży...
Miejski zbój
Nikt ci nie pomoże. Zła decyzja.
Pożałujesz tego, tchórzu. / Nienawidzę takich pierdół, jak ty. Dorwę cię, poczekaj...
Miejski zbój
Nie widzę tu żadnej straży, pierdoło! Zdychaj!
Miejski zbój
Dorwę cię! Lepiej nie wychodź z miasta, bo się doigrasz!
Załatwię cię za to!
Miejski zbój
*krztusi się* Co to za podstęp?
Auć... Co to... miało być...
Miejski zbój
Zabiję cię za to!
Miejski zbój
oi!
Ej! Debilu! / Ej, ty!
Miejski zbój
Ej! Zatrzymaj się!
Ej, ty! / Ej, cho no tu! / Ej, chodź tu! / Ty, koleżko! / Ty! Nie ruszaj się, kurwa!
Miejski zbój
Dawaj swoje pieniądze!
Dawaj swoje catuny, koleżko! / Dawaj catuny, koleżko!
Miejski zbój
Nowi muszą zapłacić miejskie cło!
Nie zapłaciłeś miejskiego cła! / Nie wiesz, że mamy w tym mieście podatek od świeżaków? / Chodź i zapłać moje cło!
Miejski zbój
Dawaj swoje catuny, pajacu!
Dawaj mi swoje pieniądze, psie! / Musisz mi oddać swoją kasę, frajerze! / Catuny! Dawaj je! / Tak, ty, koleżko. Dawaj pieniądze!
Miejski zbój
Jeśli mi nie zapłacisz, poderżnę ci gardło!
Jeśli ich z siebie nie wyksztusisz, wyrwę ci płuca! / Jeśli nie dasz mi pieniędzy, przysięgam, ujebię ci nogi! / Nie zmuszaj mnie, bym wyrwał ci serce, koleżko.
Miejski zbój
PIENIĄDZE!
TERAZ!
Miejski zbój
Nie waż się spierdalać!
Nawet nie próbuj przede mną uciekać, koleżko! / Spierdalasz przede mną?! / Lepiej nie biegnij do jebanych glin! / Wracaj tu, koleżko! Nie możesz przede mną uciec!
Miejski zbój
Dawaj mi pieniądze! TERAZ!
Dawaj swoje pieniądze, dawaj mi je! / Dawaj mi catuny! TERAZ! / Oddawaj catuny, teraz!
Odwołania do wpisu1
Oddziały: Oddziały
Zapisane pola
- Klasa pancerza
- Cheap
- Szansa ulepszenia pancerza
- 5
- Statystyki walki
- 12
- Szansa płci żeńskiej
- 50
- Maksymalny poziom ekwipunku
- 100
- Minimalna ilość pieniędzy
- 100
- Klasa postaci niezależnej
- Slaver
- Niewolnik
- Not slave
- Losowość statystyk
- 8
Wartości zerowe lub wyłączone
- Poziom pancerza
- 0
- Rozrzut nagrody za głowę
- 0
- Szansa nagrody za głowę
- 0
- Minimalny poziom ekwipunku
- 0
- Maksymalna ilość fizycznych pieniędzy
- 0
- Minimalna ilość fizycznych pieniędzy
- 0
- Statystyki walki dystansowej
- 0
- Statystyki skradania
- 0
- Siła
- 0
- Statystyki walki bez broni
- 0
- Znaczenie frakcji
- 0
- Szansa przedmiotu pieniężnego
- 0
- Wyznacza nagrody za głowę
- –
- Status dyplomatyczny
- –
- Ograniczona mowa
- –
- Stróż prawa
- –
- Wojskowe
- –
- Pokojowe
- –
- Handlarz
- –
- Nazwane
- –
- Ogolone
- –
- Unikatowe
- –
- Nosi mundur
- –